Spotkanie bardzo udanie rozpoczęło się dla lubinian, którzy już w 12 min objęli prowadzenie. Przed polem karnym gospodarzy nieprzepisowo powstrzymywany był Ostrowski, za co arbiter tego spotkania podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Rogóż, który widząc źle ustawionego bramkarza, posłał piłkę tuż przy słupku.
W dalszej części meczu zgromadzeni widzowie oglądali bardzo zacięte spotkanie, gdzie większość akcji rozgrywała się w środku pola. Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatniej minucie meczu. Wówczas to w podbramkowym zamieszaniu, piłkę do lubińskiej bramki skierował Miziniak i ustalił wynik spotkania.